Kategoria: Wspomnienia

Wspomnienie: Pierwszy rok na lekarskim

Wspomnienie: Pierwszy rok na lekarskim

O pierwszym roku medycyny krążą legendy. Najgorszy, najtrudniejszy, 9 miesięcy depresji, nie ma czasu, żeby jeść i spać. Zwykle sceptycznie podchodzę do tego typu opowieści, bo wiem, że przy odpowiednim nastawieniu i zaangażowaniu człowiek jest w stanie udźwignąć więcej niż mu się wydaje. I faktycznie, udało mi się przebrnąć przez wszystko bez żadnych poprawek. Ale powiem szczerze – było naprawdę koszmarnie. Czytaj dalej „Wspomnienie: Pierwszy rok na lekarskim”

Wspomnienie: Liceum

Wspomnienie: Liceum

Za mną kolejny rok studiów. Jestem bogatsza o rok doświadczeń, o kilka opasłych podręczników, a jednocześnie coraz uboższa o wspomnienia z czasów licealnych, które gubią się w mojej pamięci przykrywane kolejnymi porcjami uczelnianej codzienności. Często pytacie, jak wyglądała moja nauka w liceum i ten temat wyczerpałam w artykule ,,Jak się dostałam na medycynę”. Równie często chcecie wiedzieć, jak wyglądało moje życie poza szkołą i jak zmieniło się wraz z rozpoczęciem studiów medycznych, dlatego bez wchodzenia w zbędne szczegóły postaram się przenieść Was na chwilę do Olsztyna- mojego rodzinnego miasta, gdzie parę lat temu w pewnej głowie wykiełkowała myśl o zostaniu lekarzem. Czytaj dalej „Wspomnienie: Liceum”

Wspomnienie: Wybór uczelni

Wspomnienie: Wybór uczelni

Skłamałabym, gdybym powiedziała, że doskonale pamiętam moment publikacji wyników matur. Dlaczego? Bo go przespałam. Do dziś nie wiem, jak to się stało. Cały dzień czekałam z niecierpliwością, a przed północą zamknęłam laptopa “tylko na chwilę” i zanim zdążyła zadziałać adrenalina, już smacznie spałam. Może to z nadmiaru emocji, może ze zwykłego zmęczenia. A może podświadomość podpowiedziała mi, że bez względu na wynik z rozpaczy lub ekscytacji już nie zmrużę oka i nie warto zarywać nocy. Następny poranek był natomiast jednym z tych, które pamięta się do końca życia. Po piątej do mojego pokoju jak burza wpadła uszczęśliwiona mama i cały czas powtarzała, że jest kilka setek, że na pewno się wszędzie dostanę i że to jest coś niesamowitego. Byłam skołowana i zaspana, więc gdy podeszłam do komputera, dopiero po kilku chwilach wpatrywania się w ekran, zaczęło docierać do mnie, że patrzę na kilka cyfr, które otworzą mi drzwi każdej uczelni medycznej w kraju.  Czytaj dalej „Wspomnienie: Wybór uczelni”

Wspomnienie: Egzamin maturalny

Wspomnienie: Egzamin maturalny

Matura. Magiczne słowo, którym rodzice straszą dzieci nieprzykładające się do nauki. Jedyne słowo, które potrafi sprawić, że gwar w klasie natychmiast cichnie, a uczniowie zaczynają słuchać nauczyciela. Jeden z filarów naszego systemu edukacji o kardynalnym znaczeniu dla przyszłości tych, którzy decydują się kontynuować kształcenie na poziomie uniwersyteckim. Niektórzy nazywają ją egzaminem dojrzałości, ale to zwyczajny anachronizm. Matura nie ma nic wspólnego z dojrzałością. A im bardziej mgliste staje się jej wspomnienie, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że generalnie nie ma nic wspólnego z niczym. Czytaj dalej „Wspomnienie: Egzamin maturalny”

Wspomnienie: Jak się dostałam na medycynę?

Wspomnienie: Jak się dostałam na medycynę?

Odkąd ponad dwa lata temu uczelnie medyczne zaczęły publikować pierwsze listy przyjętych, w mojej skrzynce odbiorczej na Messengerze co jakiś czas pojawiają się wiadomości od nieznajomych z pytaniami: jak to zrobiłaś? jakie zbiory? kiedy zaczęłaś się uczyć? Nie mam pojęcia, jak ci ludzie mnie namierzyli. Ale cóż, bez względu na to, czy to byli znajomi znajomych, czy zupełnie obce osoby, zawsze starałam się im pomóc. Pewnie wiele osób, które wybierają profil biologiczno-chemiczny szuka odpowiedzi na te same pytania, więc w tym poście wrócę do czasów liceum i postaram się jak najlepiej odtworzyć moje doświadczenia z tamtego okresu. Czytaj dalej „Wspomnienie: Jak się dostałam na medycynę?”