Mobbing na uczelniach medycznych

Mobbing na uczelniach medycznych

Dręczenie studentów to nie żartobliwe określenie, tylko fakt, który nazywa się fachowo przemocą psychiczną. Nie ma na to żadnego usprawiedliwienia. Argumenty z cyklu “szkoła życia”, “hartowanie” czy “przygotowanie do zawodu” są zwyczajnie nieludzkie, więc proponuję schować je głęboko do szuflady i nigdy więcej nie przytaczać ich w żadnej dyskusji.

E-learning – pułapka na leniwych studentów

E-learning – pułapka na leniwych studentów

Wiecie, uwielbiam e-learning. Naprawdę. Nigdy wcześniej nie czułam się tak komfortowo, studiując medycynę. Nareszcie spełniłam swoje długo noszone w sercu marzenie o byciu panią własnego czasu i gdyby nie cała sytuacja, która do tego doprowadziła, mogłabym powiedzieć, że jestem przeszczęśliwa. Bo mimo wszystkich tych ograniczeń i restrykcji, czuję się… wolna.

Moment zwątpienia

Moment zwątpienia

Mało kto idzie na studia ze świadomością tego, że w pewnym momencie przyjdzie mu wybierać między swoim zdrowiem a życiem pacjenta, między zdrowiem bliskich, a zdrowiem obcych ludzi. A przecież w sytuacji pandemii właśnie takie decyzje trzeba podejmować. Istnieje cienka granica między odwagą a głupotą. Czym jest podejście do potencjalnie zakażonego pacjenta bez rękawiczek? Bohaterstwem czy brawurą?

Guilty pleasures – co robię, gdy się nie uczę?

Guilty pleasures – co robię, gdy się nie uczę?

Pracę i naukę staram się godzić z odpoczynkiem i regeneracją. Wysiłek umysłowy z wysiłkiem fizycznym. Czas dla siebie z czasem dla bliskich. Nie robię nic na siłę, ale też nie pobłażam sobie zanadto. Wsłuchuję się w swój organizm- śpię, kiedy jestem śpiąca, jem, kiedy jestem głodna i odpoczywam, kiedy jestem zmęczona. A co robię w ramach odpoczynku? Temu właśnie zamierzam poświęcić ten wpis. Tak dla odmiany.