Guilty pleasures – co robię, gdy się nie uczę?

Guilty pleasures – co robię, gdy się nie uczę?

Pracę i naukę staram się godzić z odpoczynkiem i regeneracją. Wysiłek umysłowy z wysiłkiem fizycznym. Czas dla siebie z czasem dla bliskich. Nie robię nic na siłę, ale też nie pobłażam sobie zanadto. Wsłuchuję się w swój organizm- śpię, kiedy jestem śpiąca, jem, kiedy jestem głodna i odpoczywam, kiedy jestem zmęczona. A co robię w ramach odpoczynku? Temu właśnie zamierzam poświęcić ten wpis. Tak dla odmiany.

Jak zdobyć stypendium rektora?

Jak zdobyć stypendium rektora?

Stypendium rektora dla najlepszych studentów to dla wielu śliski temat. Nie wypada mówić o pieniądzach, dlatego jest owiany tajemnicą i wzbudza skrajne uczucia – od podziwu przez zazdrość do pogardy. Średnio raz w miesiącu znajduję w swojej skrzynce odbiorczej wiadomość od Czytelnika lub Czytelniczki z prośbą o wpis dotyczący tej nagrody. Chcecie wiedzieć, ile wynosi, kto może ją dostać, a co najważniejsze, co trzeba zrobić i jak się uczyć, żeby zwiększyć swoje szanse na jej zdobycie. I nie dziwię się, bo dodatkowy zastrzyk gotówki co miesiąc brzmi kusząco.

Syndrom niekończącej się checklisty

Syndrom niekończącej się checklisty

Minął ponad miesiąc od ostatniego artykułu i mam ogromne wyrzuty sumienia, że tak zaniedbałam moją wirtualną aktywność. Chciałabym się wytłumaczyć, dotykając jednocześnie problemu, z którym większość z nas zetknęła się przynajmniej raz na różnych etapach życia. Chodzi o…

Moje porażki na medycynie

Moje porażki na medycynie

W codziennych kontaktach międzyludzkich istnieje niepisana zasada – jeśli nie masz niczego pozytywnego do powiedzenia, to nie mów nic. Oczywiście nie mam teraz na myśli poważnych, głębokich rozmów z przyjaciółmi, tylko takie zwykłe pogawędki – na przerwie, w autobusie. Podobnie w Internecie. Mówimy i piszemy o tym, co nas motywuje i napędza, by inspirować innych. Bo kto chce słuchać cudzego narzekania? Komu to potrzebne? Nawet w Smerfach nikt nie lubił Marudy. Dzisiaj łamię tę zasadę. Przed Wami, drodzy Czytelnicy, nieociosana, surowa refleksja, bo porażki to rzecz ludzka i nie zawsze możemy być z siebie dumni.