Kategoria: Poznaj medycynę

Moje porażki na medycynie

Moje porażki na medycynie

W codziennych kontaktach międzyludzkich istnieje niepisana zasada – jeśli nie masz niczego pozytywnego do powiedzenia, to nie mów nic. Oczywiście nie mam teraz na myśli poważnych, głębokich rozmów z przyjaciółmi, tylko takie zwykłe pogawędki – na przerwie, w autobusie. Podobnie w Internecie. Mówimy i piszemy o tym, co nas motywuje i napędza, by inspirować innych. Bo kto chce słuchać cudzego narzekania? Komu to potrzebne? Nawet w Smerfach nikt nie lubił Marudy. Dzisiaj łamię tę zasadę. Przed Wami, drodzy Czytelnicy, nieociosana, surowa refleksja, bo porażki to rzecz ludzka i nie zawsze możemy być z siebie dumni.

Czego się (nie) spodziewać po medycynie?

Czego się (nie) spodziewać po medycynie?

Kiedy dostajesz się na medycynę, czujesz, że możesz wszystko. Kupując pierwszy podręcznik, masz przed oczami wizję tego, jak dzięki zdobywanej nocami wiedzy, będziesz pomagać ludziom, a po zapamiętaniu skomplikowanej nazwy zespołu genetycznego, wierzysz, że będziesz następnym doktorem Housem. Jednak po pierwszym roku do House’a nadal Ci daleko…