Kryzys ćwierćwiecza

Kryzys ćwierćwiecza

Kiedy mówię komuś, że studiuję medycynę, reakcja ogranicza się do:
1. “Wow, podziwiam.”
2. “Ambitnie, nie chciałoby mi się tyle uczyć.”
3. “Współczuję. Ciężki kawałek chleba.”
4. “Dobry fach. Z głodu nie umrzesz.”

Czego się (nie) spodziewać po medycynie?

Czego się (nie) spodziewać po medycynie?

Kiedy dostajesz się na medycynę, czujesz, że możesz wszystko. Kupując pierwszy podręcznik, masz przed oczami wizję tego, jak dzięki zdobywanej nocami wiedzy, będziesz pomagać ludziom, a po zapamiętaniu skomplikowanej nazwy zespołu genetycznego, wierzysz, że będziesz następnym doktorem Housem. Jednak po pierwszym roku do House’a nadal Ci daleko…

Pokonać sesję

Pokonać sesję

Sesja letnia nareszcie dobiegła końca, a wraz z nią czwarty rok. Po miesiącu intensywnej nauki z ulgą odklejam się od krzesła obrotowego, zamykam książki medyczne i odkładam je na półkę. Ułożone kolorami przeleżą tam całe wakacje, a może nawet dłużej. W październiku ich miejsce na białym biurku zajmą nowe podręczniki: neurologia, okulistyka, ortopedia, onkologia i anestezjologia- wyprawka „piątoklasisty”. Który to już raz zmieniam dekoracje?

Rok młodsza

Rok młodsza

Medycyna to specyficzne studia. Nie wiem, czy jest druga ścieżka edukacji, która budziłaby tyle emocji. Ludzie na biol-chemie są trenowani pod maturę od pierwszego dnia szkoły, jak żadna inna klasa. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś z podobną determinacją przygotowywał się do pójścia na socjologię albo technologię drewna. Medycyna dla większości biol-chemów jest planem A, lecz nikt nie jest na tyle beztroski, żeby na tym poprzestać. Są plany B, plany C, plany D i tak do końca alfabetu.

Inteligentna inaczej

Inteligentna inaczej

Był taki czas, kiedy myślałam, że jestem głupia. Nie „głupia”. Głupia-głupia. Mało inteligentna. Niezbyt mądra. Mało zdolna. Miałam takie okresy w gimnazjum, miałam je w liceum i mam nawet, a może raczej szczególnie teraz, choć jestem bliżej końca studiów niż początku. Skąd takie myśli u uczennicy ze średnią nieschodzącą poniżej 5,5? Dlaczego ktoś po czterech latach studiowania medycyny nadal wątpi w swoje możliwości umysłowe?